niedziela, 23 listopada 2014

Naszyjnik z koralikami ze szkła weneckiego

Trochę mnie nie było na blogu. W tym czasie szyja mi odmówiła posłuszeństwa, każdy ruch równał się ból, ale taki ból że łzy od razu leciały. Naprawdę nikomu nie życzę. Jakoś powoli wychodzę z tej kontuzji, która defakto wzięła się znikąd. Wstaję rano i boli i to strasznie i jak tu iść na uczelnie?  Dostałam bure od męża że mam nie nosić wózka z "Kąciatkiem", bo mogłam nadwyrężyć ścięgna i mięśnie i nakaz leżenia w łóżku.

******* 

Dzisiaj post o pewnym wyzwaniu, którego się podjęłam. Znajoma ze sklepiku SH na ulicy Jasnej, poprosiła mnie o przerobienie naszyjnika. Stary naszyjnik składał się z : 7 pastylek ze szkła weneckiego,11 koralików ze szkła fasetowanego, i kilkunastu drobnych koralików akrylowych w kolorze srebrnym. Zadanie polegało na przerobieniu naszyjnika przy jak najmniejszym wkładzie własnych półfabrykatów. Tak wygląda stworzony przeze mnie naszyjnik.




 Kila zdjęć jak naszyjnik stał się ładnym dodatkiem do jesiennego stroju na rodzinne wyjście do parku z mężem i "Kociątkiem" . Najlepszy sprawdzian dla wytrzymałość mojej biżuterii jest moja córeczka.







Życzę miłego nadchodzącego tygodnia i zapraszam do komentowania.

sobota, 15 listopada 2014

Srebrny naszyjnik.

Dzisiaj krótki post  na temat srebrnego prostego ale efektownego naszyjnika. Zamawiając półfabrykaty miałam trochę inny zamiar wykorzystać te srebrne koraliki akrylowe ale nagły przebłysk pomysłu i wyszedł oto taki naszyjnik. Mam tylko problemy aparatem wiec zdjęcia znów nie są najlepsze.








Materiał : koraliki akrylowe platerowane, łańcuszek żmijka antyalergiczny (50cm).
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.
Życzę miłej i ciepłej niedzieli.

niedziela, 9 listopada 2014

Jesienne zdjecia z biżuterią

Tegoroczna jesień była naprawdę piękna i ciepła. Chodząc na spacery z "Kociatkiem" podziwiałyśmy barwy jesieni. Zawsze pozwoliłam się jej bawić w stercie różnobarwnych  liści. Jaka to jest frajda kiedy można biegać po suchych i szeleszczących liściach. Czasami zdarza się upadek ale lądowanie jest miękkie,  jak można się jeszcze porzucać liśćmi z mama to zabawa jest już rewelacyjna. Korzystając z uroków jesieni starałam się robić zdjęcia moim wyrobom biżuteryjnym. Jakoś tak wyszło że ostatnio robię głównie bransoletka bo to łatwe i szybkie a czasu malutko wiec zdjęcie też będą z bransoletkami a w tle jesień.

















 Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!!!!