niedziela, 28 lipca 2013

Imieninowa lawenda

Od czasu do czasu mój mąż przynosi mi kwiatki a to na dzień kobiet a to na walentynki a czasami tak bez okazji. Zdarza się że kiedy jesteśmy na spacerze i mijamy kwiaciarnie, zaprasza mnie do środka i mówi wybierz sobie kwiatuszka. Ja jako kobieta zmienna czasami mam ochotę na różyczkę a czasami na goździka miniaturkę. W piątek z okazji imienin zażyczyłam sobie lawendę. Mój maż uśmiechną się i kazał pani w kwiaciarni zapakować największy i najładniejszy krzaczek lawendy. Tym sposobem na moim parapecie stoi śliczna okazała lawenda i rozsiewa swój uroczy zapach. Bardzo lubię ten zapach. Jest taki odprężający. 
Tak wygląda mój krzaczek lawendy:



 Tak natomiast wyglądają korale wykonane z włóczki akrylowo-bawełnianej i nazwane lawendowe wzgórza. Korale zrobiłam już jakiś czas temu inspirując się właśnie kwiatami lawendy.






Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!!!

4 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś blogującą mamą, więc weź udział w KONKURSIE, robiąc to co lubisz:
    http://beticco-baby.blogspot.com/2013/07/konkurs.html

    Do wygrania konik na biegunach dla Twojej pociechy!

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego najlepszego z okazji imienin !
    lawenda ma piękny zapach

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również dołączam się do życzeń!
    Także lubię lawendę, a korale są naprawde świetne! Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń