wtorek, 26 marca 2013

Dzisiaj rafia

Z samego rana Panowie tak jak obiecali przyszli. Wycieli 2 metry rury. Przeczyścili rury dopływowe i odpływowe w pionie i cały czas się zastanawiali co jest nie tak, że nie grzeje. Po kilku godzinach założyli nowe rurki w miejscu tych wyciętych. Wszystko poskręcali. Założyli jeszcze automatyczny odpowietrznik na kaloryferze. Dopompowali wody i kaloryfer w magiczny sposób zaczął grzać. Choć Panowie nadal nie wiedzą co było nie tak :-)

Ja dzisiaj  natomiast, wygrzebała z mojej magicznej komódki wiązkę fioletowej rafi.





Zaczęłam dumać co z tego można by zrobić.  Rafia okazała się trochę trudnym przeciwnikiem ze względu na różna grubość pasm, ale udała się ;-)
A oto efekt moje pracy. Fioletowe kolczyki z rafi.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz